Z życia wzięte,  Życie

Zostałem przyłapany i nie życzę tego najgorszemu wrogowi

Miała wyjechać z koleżankami do SPA na cały weekend – od piątku po pracy aż do niedzieli wieczór. Czekała na ten wyjazd od miesiąca, a ja czekałem razem z nią, bo od momentu, kiedy postanowiliśmy ze sobą zamieszkać, nie miałem ani chwili wolnej dla siebie. Nie to, że dopadł nas jakiś kryzys w związku, ale wiecie, jak to z babą – nie kładź nóg na stole, posprzątaj te skarpetki, nudzi mi się, poróbmy coś, porozmawiaj ze mną… Kocham swoją kobietę, ale czasami marzę o tym, by się po prostu po męsku sponiewierać, bez jej oceniającego wzroku.

Początkowo planowałem tylko obejrzeć mecz i opić się piwa, ale piękne panie, które spotkałem później w internecie, przekonały mnie, by nieco inaczej zakończyć sobotni wieczór. Wybrałem jeden z tysięcy filmików dostępnych w serwisie dla dorosłych i rozpocząłem zabawę. I jak się domyślacie, moja pani, postanowiła wrócić do domu wcześniej, psując mój spontaniczny męski wieczór. Nie miałbym nic przeciwko, gdyby się po prostu do “nas” przyłączyła, ale nieeee. Ona zrobiła taką awanturę, jakbym naprawdę przyprowadził do domu jakąś lafiryndę. Uwierzcie lub nie, ale zostałem nawet oskarżony o cyber-zdradę!!! Po dwóch dniach mega focha i godzinie przepraszania za coś, za co właściwie nie powinienem przepraszać, wszystko wróciło do normy. Ale tego, co przeżyłem nie życzę żadnemu facetowi – nawet najgorszemu wrogowi. A na zabawy sam na sam chyba długo się już nie zdecyduję.

 

~ PornoFan ~

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *