Seks,  Seks porady

Seks na zgodę, czyli nie zabieraj kłótni do łóżka

Kłótnie w związkach są nieodłączną częścią codzienności. Kłócimy się o głupoty i o sprawy naprawdę poważne. Kłócą się młode pary i te z długim stażem. Jaki jest sekret małżeństw, które żyją ze sobą kilkanaście, kilkadziesiąt lat? Potrafią się pogodzić po kłótni i są zdolne do kompromisów. Wiele par wybiera bardzo przyjemny sposób na zażegnanie konfliktu – seks. Sprawdźmy, czy zawsze się sprawdza, i czy są takie przypadki, gdy powinniśmy z niego zrezygnować.

Nie kładź się do łóżka pokłócona

Zasypianie obok partnera z którym jesteśmy pokłócone jest bardzo nieprzyjemne, a jeszcze gorsze są poranki. Możemy wręcz fizycznie odczuwać ból, gdy nie możemy  przytulić się do swojego faceta. Z drugiej strony, nasz gniew osiągnął taki poziom, że każdy ruch wykonany przez ukochanego, może spowodować eksplozję wulkanu naszej agresji. Jakie jest rozwiązanie tej nieciekawej sytuacji? Seks. Dziki, namiętny, bez gry wstępnej, czułych słówek. Miejsce nie ma znaczenia, podłoga, stół, ściana. Liczy się tylko tu i teraz i napalone ciała dwóch bliskich sobie osób. Czysta fizyczność, która ma rozładować nagromadzone napięcie. Podczas kłótni nasz organizm wytwarza adrenalinę, która nakręca nas do wytaczania dalszych argumentów, warto więc wykorzystać ją na harce w łóżku. Po takim seksie na zgodę, obie strony są bardzo zmęczone i nie mają siły na dalsze kłótnie. To skutkuje zaśnięciem na łyżeczkę i przyjemnym porankiem. 

Sytuacje, gdy odmawiamy seksu na zgodę

Seks na zgodę brzmi jak cudowne antidotum na wszelkie nieporozumienia i konflikty związkowe. Są jednak sytuacje, gdy nie powinno się łagodzić kłótni seksem, ponieważ przyniesie to odwrotny skutek. Wszystko zależy, o co się kłócimy. Jeśli przyczyną konfliktu jest głupota, mało istotna, lecz potrafiąca utrudnić wspólne życie – czemu nie, rzućmy się na partnera jak oszalałe i rozładujmy napięcie w łóżku. Jeśli jednak nasze kłótnie dotyczą spraw ważnych, a nawet fundamentalnych dla wspólnego życia, np. ślub, dzieci, religia – to wtedy seks nic nam nie pomoże. Na chwilę wyciszy atmosferę, ale nie na długo. Problem wróci i to ze zdwojoną siłą. W takich sytuacjach, gdy nie potrafimy się dogadać, warto udać się po pomoc do specjalisty. Od tego są terapeuci, aby znaleźć rozwiązanie dla par, które nie widzą dla siebie wspólnej przyszłości.

Czy istnieje związek bez kłótni?

Można by pomyśleć, że celem naszych kłótni jest dziki i namiętny seks. Może na początku przekrzykiwania się o tym nie myślimy, ale każda z nas przyzna, że nie ma nic lepszego niż godzenie się po kłótni. Żadna para nie uniknie konfliktów, a to dlatego, że związek dwójki indywidualności jest rzeczą bardzo trudną. Tylko umiejętność pójścia na kompromis pozwala przeżyć wspólnie długie lata. Są osoby, które twierdzą, że tam gdzie są iskry, jest też ogień. Coś w tym jest, kłótnie wprowadzają do związku nową atmosferę, tak samo jak godzenie się. Należy jednak pamiętać, że są takie konflikty, których nic nie uratuje, ani seks na zgodę, ani kompromisy. Dlatego trzeba być czujnym i obserwować swój związek. Jeśli seksem kończy się kłótnia o niewyrzucone śmieci, to nie ma w tym nic złego. Jeśli jednak chcemy w ten sposób wyciszyć własne przewinienie, np. zdradę lub kłamstwo, to nie tędy droga. Prędzej czy później, dojdzie do prawdziwej związkowej katastrofy. Związek to też umiejętność kłócenia się oraz godzenia. Korzystajmy z seksu na zgodę, ale z głową, a nikomu nie stanie się krzywda. Szczególnie nam!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *